News | 19.03.2021

Nie tylko zielone…

Zielona transformacja stała się już stałym elementem rynków finansowych. Opublikowany pod koniec stycznia raport Climat Bond Initiative, czołowej światowej organizacji wspierającej rozwój inwestycji na rzecz ochrony klimatu pokazuje, że od 2015 r. emisja szeroko rozumianych zielonych obligacji stale rosła, by na koniec grudnia 2020 r. wynieść  269,5 miliarda USD. Jest to kolejny rekord, a samego trendu nie powstrzymał nawet kryzys wywołany Covid – 19.Do chwili obecnej ta sama organizacja zanotowała emisje o wartości 54 miliardów USD

Przeglądając sprawozdania, publikacje i statystyki zwykle natrafimy na określenie „zielone obligacje” opisujące szereg inwestycji, które po zgłębieniu okazują się mieć zdecydowanie bardziej złożony charakter niż finansowanie farm wiatrowych. Do tego dochodzi całe spektrum ofert inwestycyjnych, które nie mają w sobie zbyt wiele z „zielonych inwestycji”, i gdzie emitenci jedynie starają się uatrakcyjnić swoje oferty opisując je zgodnie z nowymi trendami, a w rzeczywistości z dbałością o środowisko nie mają wiele wspólnego. Jest to zdefiniowane zjawisko „Greenwashing”-u.

W celu eliminacji praktyk Greenwashing-u uzgadniane są standardy i wytyczne które pozwalają inwestorom ukierunkować swoje środki w stronę rzeczywiście „zielonych” inwestycji, a samym emitentom uzyskać poświadczenie jakości swojej oferty. Wśród najbardziej rozpowszechnionych standardów i zasad są te wydane przez Internationl Capital Market Association (ICMA) oraz Climat Bond Initiative (CBI). Przy czym standardy i zasady ICMA dotyczą zasad emisji i dbałości o sprawozdawczość względem inwestorów, a Climate Bond Standard to zapewnienie odpowiedniej jakości finansowanych inwestycji, w tym ich zgodność z celami Porozumienia Paryskiego.

Wracając do złożoności zrównoważonego finansowania, widać po stronie ICMA cztery dokumenty zawierające wytyczne i standardy definiujące emitowane obligacje – Green Bond Principles (GBP), Social Bond Principles (SBP), Sustainability Bond Guidelnes (SBG) oraz Sustainability – linked Bond Principles (SLBS). Do tego dochodzi pojęcie Transition Bonds, które pierwotnie zostało opracowane w 2019 r. przez Yo Takatsukiego, Szefa ESG Research and Active Ownership AXA IM, i które finalnie zostało opisane w ICMA Climate Transition Finance Handbook z grudnia 2020 r. Nie można również zapomnieć, iż na poziomie regulacji europejskich trwają zaawansowane prace nad stworzeniem EU Green Bond Standard, który może przyjąć formę wytycznych, ale również zostać ujęty w formie rozporządzenia.

Dlaczego warto mówić o możliwościach zrównoważonego finansowania i jego złożoności. Jeżeli chodzi o możliwości, konkluzja z raportu Joint Research Center, centrum badawczego przy Komisji Europejskiej pokazuje, że zielone obligacje emitowane przez przedsiębiorstwa niefinansowe i instytucje ponadnarodowe mają średnio niższą rentowność w porównaniu z podobnymi obligacjami konwencjonalnymi. Fakt ten oznacza niższy koszt finansowania. Premia za „zieloność” tzw. Greenium została również potwierdzona w najnowszym raporcie Climate Bond Initiative za II połowę 2020  r. –  Green Bond Pricing In The Primary Market.

Natomiast jeżeli chodzi o złożoność, trzeba podkreślić, że została ona doskonale zauważona przez krajowych emitentów. Najlepszym przykładem jest ostatnia emisja obligacji Tauronu o wartości 1 mld. zł. Emisja ta opiera się o ICMA Sustainability – linked Bond Principles, czyli finansowanie ukierunkowane na osiągnięcie określonych celów środowiskowych (tutaj redukcja emitowanych gazów cieplarnianych poprzez transformację prowadzonej działalności). Zgodnie z komunikatem spółki, Grupa TAURON wspólnie z koordynatorem emisji określiła następujące wskaźniki: wskaźnik redukcji emisji CO2 (średniorocznie o 2%) oraz wskaźnik zwiększenia mocy w OZE (średniorocznie o 8%). W przypadku niezrealizowania powyższych wskaźników marża bazowa zostanie podwyższona zgodnie z zapisami w warunkach emisji. Corocznie niezależny audytor będzie potwierdzał prawidłowość wyliczeń wskaźników zrównoważonego rozwoju.

Przykład ten pokazuje, jak ciekawą, w stosunku do klasycznych zielonych obligacji alternatywą dla spółek poszukujących finansowania, mogą być inne uznane formy zrównoważonych inwestycji. Obligacje typu Sustainability – linked bond czy też transition bond nie  narzucają emitentowi tak daleko idących ograniczeń w zakresie wykorzystania pozyskanego kapitału jak np. klasyczne zielone obligacje – green bond. Dają mu prawo swobodnego dysponowania zgromadzonymi środkami (odejście od występującej w standardach zielonych obligacji zasady „use-of-proseeds” czyli wykorzystania środków na określone w dokumentacji projekty) i tym samym elastyczność niezbędną w złożonych procesach transformacji całych przedsiębiorstw których dotychczasowa działalność daleka była od pojęcia „przyjazny środowisku”.

Reasumując. Świat zrównoważonych inwestycji nabiera coraz większego rozpędu, dostrzegając jednocześnie coraz to nowe potrzeby przedsiębiorców. Warto zatem mieć świadomość możliwości przy planowaniu zrównoważonego finansowania dłużnego.